Glina, która leczyła cholerę? Co pokazała praca doktorska Jade Allègre
W 2012 roku na paryskim Uniwersytecie Paris XIII Jade Allègre obroniła pracę doktorską „Krzemiany glinu (gliny) w lecznictwie”. Autorka spędziła czterdzieści lat w kontakcie z tym minerałem, prowadząc misje medyczne w Mali, Rwandzie i na Madagaskarze, gdzie glina towarzyszyła jej przy epidemiach cholery i biegunkach dziecięcych. Poniżej streszczenie tej pracy, pozbawione medycznego żargonu i skupione na tym, co z tekstu wynika dla zdrowia i leczenia.
Glina jako lek od zarania dziejów
Zużycie zębów u Homo erectus i neandertalczyków przypomina to, które widuje się dziś u ludzi regularnie jedzących glinę – co sugeruje bardzo długą historię tej praktyki. Pierwsze pisane opisy pochodzą z Egiptu: papirus Ebersa, spisany około 1600 lat przed naszą erą, opisuje leczenie kwasoty żołądkowej glinami.
Dioskurides, grecki lekarz i botanik, poświęcił glinom rozdział dzieła „De Materia Medica”, które przez piętnaście wieków było punktem odniesienia dla europejskiej medycyny. Pliniusz Starszy stawiał glinę na drugim miejscu w hierarchii leków swojej epoki, zaraz po cynobrze.
Najsłynniejszy przykład to terra sigillata z greckiej wyspy Lemnos – krążki gliny znaczone odciskiem pieczęci bogini Diany, rarytas zarezerwowany dla władców. Galen, lekarz cesarzy rzymskich, popłynął na Lemnos osobiście, kupił dwadzieścia tysięcy takich medalionów i stosował je przy schorzeniach żołądka, jelit oraz malarii. Sława tej gliny przetrwała w Europie aż do XIX wieku.
W 1581 roku w Niemczech skazanemu na śmierć złodziejowi podano jedenastokrotnie śmiertelną dawkę rtęci, a następnie terra sigillata rozpuszczoną w winie – mężczyzna przeżył. Jeszcze w XVIII wieku francuskie słowniki farmaceutyczne wymieniały glinę jako środek na dyzenterię i krwotoki.
Jak glina działa w organizmie
Cząstki gliny mają ogromną powierzchnię czynną: jeden gram smektytu, jednej z najbardziej aktywnych odmian, może pokryć powierzchnię sięgającą kilkuset metrów kwadratowych, a trzy gramy takiego proszku wystarczają, by w jelicie cienkim pokryć całą powierzchnię wchłaniania pokarmu. Glina rozkłada się na błonie śluzowej w postaci cienkiej warstwy, która grubieje śluz i chroni go przed pepsyną, kwasem żołądkowym, kwasami żółciowymi i wolnymi rodnikami.
Drugi mechanizm to zdolność wiązania drobnoustrojów i ich toksyn. Niektóre gliny w niewielkim stężeniu zabijają bakterie, w tym szczepy oporne na antybiotyki, na przykład gronkowca złocistego MRSA, oraz wiążą toksyny bakteryjne, w tym toksynę cholery. W jednym z eksperymentów populacja przecinkowca cholery nie zwiększyła się przez osiem godzin kontaktu z gliną, choć zwykle podwaja się co pół godziny.
Do tego dochodzi zdolność wiązania trucizn w przewodzie pokarmowym – pestycydów, strychniny, a przede wszystkim parakwatu, żrącego herbicydu używanego niekiedy do prób samobójczych. Skuteczność utrzymuje się nawet dziesięć godzin po spożyciu trucizny.
Zastosowania sprawdzone w aptece
We Francji glina jest składnikiem kilku zarejestrowanych leków bez recepty: Smecta, Bedelix, Actapulgite, Gastropulgite czy Gelox, ze wskazaniami przy biegunce, dolegliwościach żołądkowo-jelitowych oraz zespole jelita drażliwego.
Autorka zwraca uwagę na paradoks: francuska Wysoka Rada ds. Zdrowia oceniła skuteczność tych preparatów jako niską lub co najwyżej umiarkowaną. Jej hipoteza jest prosta – dawki stosowane w praktyce klinicznej są zbyt małe. Producenci zalecają zwykle dziewięć gramów dziennie, podczas gdy w badaniach z lepszymi wynikami podawano nawet osiemnaście gramów.
Omawiane badania kliniczne pokazują skrócenie ostrej biegunki u dzieci o prawie dobę, złagodzenie refluksu żołądkowo-przełykowego u noworodków oraz zmniejszenie bólu i wzdęć przy zespole jelita drażliwego.
Doświadczenia z terenu: biegunki, cholera, ratowanie dzieci
Najbardziej przekonującą częścią pracy są relacje z misji medycznych. W Mali, w Mopti, autorka wprowadziła prosty protokół dla dzieci z biegunką: dawkę gliny odmierzano na dłoni małego pacjenta, mieszano z wodą i podawano na miejscu, a matka otrzymywała kolejne porcje na dwa następne dni. W osiemdziesięciu pięciu procentach przypadków biegunka ustępowała już pierwszego dnia, a dyrektorka miejscowej przychodni potwierdziła, że dzięki temu protokołowi przestały umierać dzieci.
Podczas epidemii cholery na Madagaskarze na przełomie lat 1999 i 2000 malgaski minister zdrowia wprowadził glinę jako uzupełnienie standardowego leczenia. W grupie pacjentów otrzymujących glinę wymioty ustępowały w ciągu sześciu godzin u 65 procent chorych, biegunka mijała dwukrotnie szybciej, a hospitalizacja trwała krócej – bez ani jednego zgonu. Podobny protokół, sto lat wcześniej, stosował podczas epidemii cholery w Niemczech doktor Stumpf, opisując ustanie nudności i spadek gorączki już po pół godziny od podania sproszkowanej gliny.
Podczas swoich misji w rejonach o niskim standardzie sanitarnym autorka regularnie piła zanieczyszczoną wodę uzdatnioną glinowym proszkiem bez żadnych konsekwencji zdrowotnych, podczas gdy towarzyszący jej turyści, mimo zaopatrzenia w antybiotyki, wielokrotnie zapadali na biegunkę podróżnych.
Bezpieczeństwo, ryzyka i przeciwwskazania
Praca poświęca sporo miejsca pytaniu o bezpieczeństwo długotrwałego spożywania gliny. Jeden wątek dotyczy glinu (aluminium) jako pierwiastka wchodzącego w skład minerału. Badania na zwierzętach dają wyniki niejednoznaczne: przy niektórych gatunkach glin poziom aluminium we krwi rósł, przy smektytach „trzywarstwowych” malał, co autorka wiąże z ich zdolnością do usuwania aluminium już obecnego w organizmie. U szesnastu ochotników przyjmujących standardową dawkę przez miesiąc poziom pozostał niezmieniony.
Osobny wątek to dawna obawa o niedokrwistość i niedobór cynku wywołane wiązaniem minerałów odżywczych przez glinę. Spór naukowy zakończył się wnioskiem, że to niedobór żelaza prowadzi do potrzeby jedzenia ziemi, zwanej pika, a nie odwrotnie, a kolejne badania wykluczyły glinę jako przyczynę opóźnionego wzrostu u dzieci.
Praca wymienia wyraźne przeciwwskazania: glina nie powinna być stosowana wewnętrznie przy ciężkiej niewydolności nerek ani u osób z historią niedrożności jelit. Może wywoływać zaparcia, co zwykle mija po zmniejszeniu dawki. Opóźnia wchłanianie niektórych leków, dlatego zaleca się odstęp co najmniej pół godziny między jej przyjęciem a innymi lekami.
Ciąża i karmienie piersią były głównym wskazaniem do spożywania gliny w medycynie ludowej, a nowsze badania dokumentują jej korzystny wkład w podaż minerałów w tym okresie życia.
Nowe kierunki: podróże, zatrucia, sytuacje kryzysowe
Ostatnia część pracy proponuje rozszerzenie zastosowań gliny poza obecną praktykę apteczną: w oddziałach ratunkowych przy zatruciach jako tańszą alternatywę dla węgla aktywowanego, oraz w oczyszczaniu wody pitnej w sytuacjach kryzysowych, gdy klęski żywiołowe pozbawiają populację dostępu do czystej wody. Gruda gliny wystarcza, by po dziesięciu minutach odstania uczynić skażoną wodę bezpieczną do picia. Badania na zwierzętach pokazały też, że gliny skutecznie wiążą radioaktywny cez, ograniczając jego przenikanie do mleka i mięsa nawet o osiemdziesiąt procent – obszar, który autorka wskazuje jako pilny do zbadania u ludzi.
Podsumowanie
Praca Jade Allègre porządkuje wiedzę o glinie zgromadzoną przez tysiące lat praktyki i zestawia ją z dostępnymi badaniami klinicznymi. Autorka przyznaje, że mechanizmy działania gliny są nadal słabo poznane, a część obserwacji terenowych ma charakter opisowy. Z tekstu wyłania się jednak spójny obraz: glina łagodzi biegunki, chroni śluzówkę przewodu pokarmowego, wiąże bakterie i ich toksyny, a przy właściwym doborze rodzaju i dawki wydaje się bezpieczna nawet przy długotrwałym stosowaniu.

